Białowieski Park Narodowy w holenderskim numerze magazynu Seasons - Puszcza Białowieska - Zwolnij Naturalnie

Używamy plików cookies, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie ze strony. Kontynuując, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Białowieski Park Narodowy położony jest na dalekim wschodzie Polski; ostatni nizinny las w Europie i ogłoszony światowym dziedzictwem. To zapierające dech w piersiach miejsce z drzewami, które mają setki lat i gdzie żyją wilki, rysie, dziki, a nawet żubry. To wystarczający powód do podróży odkrywczej. Rano, wcześnie rano.

Dziewięć tysięcy lat

Nigdy nie wiedziałem, że istnieje tyle odcieni zieleni. Nawet błękit nieba musi konkurować z wszechobecnym kolorem. Ci, którzy spoglądają w górę, muszą pochylić głowy daleko do tyłu, aby zobaczyć kawałek nieba przez wierzchołki drzew. Nie to, że w pierwotnym lesie jest ciemno. Co ciekawe, wygląda świeżo i raczej młodo niż dziewięć tysięcy lat. Wyrywa się z tego witalność. Jest to mylące, ponieważ duża część drzew ma ponad sto lat. Niektóre dęby występują tam od ponad pięciuset lat i mają pięćdziesiąt metrów wysokości. Z masywnymi pniami, za którymi ukrywał się nawet żubr.

Uczta dla zmysłów

Imponujące, jak te kolosalne drzewa, nie są największą siłą Białowieskiego Rezerwatu Przyrody. Ta moc leży w przytłaczającym bogactwie całości. Przy pierwszych przejściach w rezerwacie różnica z lasami w Holandii nie jest od razu zauważalna. Szczególnie nie dla spacerowiczów przyzwyczajonych do patrzenia na wysokość wzroku lub wyżej. Grosz upada dopiero po kilku minutach. To nie tylko mieszany las. Oto naprawdę wszystkie typy i grupy wiekowe krzyżujące się. Kiedy staniesz w miejscu i powoli obrócisz się wokół osi, zobaczysz buk, świerk, wierzbę, jesion, sosnę, wiąz, klon, lipę i dąb. Gleba jest porośnięta setkami gatunków mchu, grzybów i grzybów. Rzadkie paprocie rosną, a zapach dzikiego czosnku miesza się ze słodkimi aromatami z setek małych kwiatów. Powietrze jest czyste i dotlenione. Cóż za uczta dla zmysłów! Otoczony pulsującym, pradawnym lasem, automatycznie zamilkniesz ze zdumienia. Tutaj krąg życia jest w ciągłym ruchu. Martwe, powalone lub połamane gałęzie i drzewa są wszędzie pomiędzy żywą zielenią. Służą jako pożywienie i schronienie dla flory i fauny lasu. Niektóre pnie już zginęły i są całkowicie zarośnięte przez wszelkiego rodzaju mchy, grzyby i jarzębinę. Inni nadal stoją suwerennie, jak rzeźby przyrody. Tak wygląda las, który pozostawiono samemu od wieków. powalone lub połamane gałęzie i drzewa. Służą jako pożywienie i schronienie dla flory i fauny lasu. Niektóre pnie już zginęły i są całkowicie zarośnięte wszelkiego rodzaju mchami, grzybami i jarzębiną. Inni nadal stoją suwerennie, jak rzeźby przyrody. Tak wygląda las, który pozostawiono samemu od wieków. powalone lub połamane gałęzie i drzewa. Służą jako pożywienie i schronienie dla flory i fauny lasu. Niektóre pnie już zginęły i są całkowicie zarośnięte przez wszelkiego rodzaju mchy, grzyby i jarzębinę. Inni nadal stoją suwerennie, jak rzeźby przyrody. Tak wygląda las, który pozostawiono samemu od wieków.

O piątej

Nasz przewodnik Joao Ferro przewidział już, że będziemy całkowicie zaskoczeni. Umówiliśmy się z nim wcześnie rano, aby zobaczyć i usłyszeć, jak pierwotny las się budzi. O wpół do czwartej rano jemy śniadanie i do plecaka wkładamy starannie przygotowany pakiet obiadowy z termosem kawy. W końcu, jeśli chcesz zobaczyć dziką przyrodę, musisz się tam dostać wcześnie - lub pójść do zmierzchu. Joao, portugalskiego pochodzenia, który zakochał się w pierwotnym lesie i artyście z Białowieży, ma silną pozycję. Wkrótce wychodzimy ze wsi Białowieża i w towarzystwie wezwania kukułki idziemy świeżymi zielonymi łąkami pełnymi pikantnych kwiatów do wysokiej, drewnianej bramy rezerwatu.

Rywalizuj o światło

Z ciekawością wkraczamy przez bramę. Joao pozwala nam prowadzić krętą drewnianą ścieżkę. Czeka, aby przemówić, dopóki nie usłyszy naszych zachwyconych płaczów i nie wie, że zaklęcie uderzyło. „Musiałeś tu być, żeby zrozumieć, jak wyjątkowy jest ten las. Fakt, że żyją tam żubry i rysie, jest oczywiście świetny, ale dla mnie nie jest to najważniejsze. Ten las jest przykładem całkowitej równowagi przyrody, która mogłaby pozostać niezakłócona przez stulecia. Nie ma monokultury ani silnej dominacji określonego gatunku. Jest tu tak czysto i zdrowo, że wierzba może wyrosnąć na drzewo o wysokości trzydziestu metrów. Jest lipa zimowa o trzystu latach i wysokości 46 metrów. Drzewa tutaj nie przykładają siły do ​​szerokości, ale do wysokości. W końcu bujna roślinność oznacza większą konkurencję. Rywalizują o światło, dlatego korony są stosunkowo małe i jest tak wiele drzew o dziwnym kształcie. Dosłownie pochylają się nad zakrętami, aby złapać jak najwięcej światła. Niektóre nawet zaplątały się i przeplatały. Nie ważne ile razy tu przychodzę, za każdym razem widzę coś nowego. 

Inteligentne dzięcioły

Od dawna wymienialiśmy szybkie tempo w drodze do lasu na tempo ślimaka. Jest tyle do zobaczenia. Joao ciągle wskazuje, wyjaśnia i wyjaśnia. W pewnym momencie powietrze staje się bardziej wilgotne i chodzimy po rampach. Wąska roślinność wije się wąską wstążką czystej wody. Dno jest rozmoczone. Można sobie wyobrazić, że ten obszar zamienia się w bagno przez większą część roku. Wszystko to podnosi żywotność lasu, który przyciąga pstrokatą kolekcję mieszkańców. Joao jest miłośnikiem ptaków, a zwłaszcza dzięciołów. „Żyje tu dziewięć gatunków, moim sportem jest obserwowanie jak największej liczby dzięciołów podczas moich spacerów. Dlatego tak bardzo kocham poranki. Wtedy ptaki będą rozlegle słyszalne. ” Wskazuje na pień grubego dębu. „Czy widzisz te szyszki sosnowe wciśnięte między szczeliny kory? To dzieło sprytnych dzięciołów. Uwielbiają nasiona sosny i świerku, ale trudno jest po nie sięgnąć. Dlatego znajdują odpowiednią szczelinę w korze i wciskają w nią szyszkę. W ten sposób mogą swobodnie zjeść nasiona znajdujące sięw szyszce. ”

Szansa, że ​​zobaczymy żubra, jest bardzo mała. O tej porze roku krowy są w ciąży i wycofały się głęboko w niedostępną dla nas część puszczy. Największa szansa zobaczenia żubra na wolności to zima. W najsurowszym okresie mrozu żubry są dokarmiane, aby uniemożliwić im poszukiwanie żywności poza lasem. Ciepło ubrany i przy odrobinie cierpliwości możesz je obserwować. Łatwiej je zobaczyć na białym tle niż na zielonej dziczy. Dobry powód do powrotu.

TEKST: MARGRIET DE GROOT | FOTOGRAFIA: ANDRIES DE LA LANDE CREMER

Link do artykułu: 

www.seasons.nl/reizen/bialowieza-nationaal-park-polen/114277/

fb icon 22x22 www.facebook.com/magazineseasons/

Udostępnij

  • greenvelopl
  • pieknywschodpl
  • podlaksie travel
  • pot go pl
  • questycompl
  • www.wrotapodlasia.plplturystyka
  • msit
  • Aplikacja Mobilna Google Play
  • Aplikacja Mobilna Obiezylas Nadlesnictwo Bialowieza
  • B2B 336x280
  • Weekend w sercu Podlasia
  • Aplikacja Mobilna z AppStore
  • baner wertep2
  • ultra-duch-puszczy