Historie utkane z nici – stare rękodzieło dla przyszłości -19-30.09.2019 - Puszcza Białowieska - Zwolnij Naturalnie

In order to personalize content, adjust and analyse ads, and provide safer experience, we use cookies. By using this website, you agree to the collection of information by us. The details can be found at: Privacy policy.

 

Wystawa wiejskiego rękodzieła na hajnowskim dworcu

Ludowe tkaniny, losy tkaczek, ich uczucia i tęsknoty zapisane kolorami  – to wszystko będzie można zobaczyć i usłyszeć podczas wystawy „Historie utkane z nici – stare rękodzieło dla przyszłości ”, której wernisaż odbędzie się w czwartek – 19 września o godz. 17:00 w Przesiadkowym Centrum Kultury – Hajnówka Centralna, czyli dawnym dworcu kolejowym.

Na wystawie zaprezentowanych zostanie około stu starych tkanin, wydobytych z domowych kufrów, w tym oczywiście te uznawane ze najcenniejsze: perebory i obrzędowe ręczniki, ale także kilimy, obrusy, makatki, chodniki zwane szmaciakami i inne rękodzieła. Podczas wernisażu będzie też można spotkać się z ich twórczyniami.

Od wsi do wsi

To kolejna, trzecia już edycja projektu, którego idea jest bardzo prosta.

- Jeździmy od wsi do wsi i zaglądamy ludziom do szaf, ale nie wbrew ich woli i w dobrej intencji – mówi Agata Rychcik-Skibiński, koordynatorka projektu. - Wyłuskujemy z nich ciekawe ludowe tkaniny, których autorkami są przeważnie same gospodynie, albo ich mamy czy babcie. Często dopiero nasza wizyta uświadamia im, że to cenne rzeczy i warto je zachować dla wnuków.

Tym razem na trasie objazdu znalazły się nowe, nieodwiedzane do tej pory miejscowości, m.in. Istok, Lewkowo Stare i Nowe, Dubicze Cerkiewne, Czechy Orlańskie, Planta czy Mokre. Udało się w nich zarejestrować fotograficznie około 200 unikatowych tkanin, z czego setka wypożyczona została na wystawę.

Nieoczywisty paw

Projekt od początku realizowany jest na wschodnim Podlasiu, głównie w powiecie hajnowskim i bielskim. Jego koordynatorka uważa, że widać już pierwsze efekty pracy u podstaw, która polega na budowaniu świadomości tego, że tkane rękodzieło ma ogromną wartość kulturową. Zaskoczeniem dla niej była na przykład wizyta w Istoku, gdzie kobiety (i nie tylko) na spotkanie przyszły tłumnie, każda przygotowana, z pękatą torbą najlepszych rzeczy z własnego kufra. Albo w Narwi, gdzie zainspirowane gospodynie same zawczasu przygotowały w świetlicy swoją prezentację.

Może m.in. dlatego organizatorzy - Stowarzyszenie Kulturalne „Pocztówka” na motyw przewodni tegorocznej wystawy wybrali pawia.

- To figura nieoczywista i raczej rzadka w tutejszym wzornictwie (częściej spotyka się np. koguty), ale po prostu wpadały nam w ręce tkaniny z jego przedstawieniem - wyjaśnia Agata Rychcik-Skibiński. – Pawie oznaczają dobrobyt, bogactwo, trochę też pańskość, która była dla ludzi ze wsi jakimś odniesieniem. Ale podczas przygotowywania wystawy uzmysłowiłam sobie, że w najprostszej interpretacji są też symbolem dumy. Moim zdaniem podlaskie tkaczki mogą być dumne z siebie jak przysłowiowy paw i mam wrażenie, że wreszcie same zaczynają doceniać to co mają.

Suknia ślubna z 1910 roku

Makatka z pawiem promująca wydarzenie to praca nieżyjącej już Nadziei Giercun z domu Guryn. Urodziła się w Orzeszkowie, za mąż wyszła do Istoku. Ślub brała w 1953 roku. Miała 20 lat, a w kuferku starannie uszykowany posag. Była dumna z tego złotego pawia. Miał przynieść rodzinie dostatek, bogactwo.

Zapisane tej prostej historii, to przyjęcie innej optyki, skupionej także na ludowych artystkach i ich losach, co Patryk Pawlaczyk, etnograf i konsultant merytoryczny wystawy, uznaje za jeden z jej największych walorów.

- Etnografowie zazwyczaj badali i przypatrywali się technicznym aspektom powstawania tkaniny, nie zajmowali się słuchaniem historii tkaczek. Agata Rychcik-Skibiński rozmawiając z właścicielkami i twórczyniami tkanin stała się też powierniczką ich historii – zauważa.

Dzięki takiemu podejściu obrus, który przetrwał pożar domu, mimo wypalonych dziur, staje się symbolem ocalenia. Suknia ślubna prababci z 1910 roku, szyta ręcznie, z ręcznie tkanego sukna, którą Basia Górlaczuk ze wsi Mokre przechowuje od lat, niesie nadzieję na udane małżeństwo.

Magia chust

Hitem ubiegłorocznej wstawy były wieże z poduszek i sztuka ich ustawiania. W tym roku tematem warsztatowym będą chusty i różne sposoby ich motania i noszenia.

- Tradycyjne podlaskie chusty są ogromnych rozmiarów i spełniały wielorakie funkcje. Można się było w nie zakutać w mroźne poranki, kiedy się wychodziło do obrządku. Być może ratowały życie podczas bieżeństwa. Chusta jednak nie tylko chroniła przed zimnem, ale też przed złym spojrzeniem. Starsze kobiety  z podlaskich wsi znają zamowy na chustę – daje Agata Rychcik-Skibiński. – Może będą chciały o tym opowiedzieć.

 

Wystawa w budynku dawnego dworca PKO, dzisiaj Przesiadkowego Centrum Kultury Hajnówka Centralna potrwa do 30 września (wstęp jest bezpłatny). Oglądać ją można w godzinach 16 – 18 od wtorku do piątku. Jej organizatorem jest Stowarzyszenie Kulturalne „Pocztówka” z Policznej. Projekt został ze Środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

pawie

reczniki z Czech Orlanskich

czechy orlanskie

Udostępnij

  • greenvelopl
  • pieknywschodpl
  • podlaksie travel
  • pot go pl
  • questycompl
  • www.wrotapodlasia.plplturystyka
  • msit
  • Aplikacja Mobilna Bialowieski Park Narodowy
  • Aplikacja Mobilna Obiezylas Nadlesnictwo Bialowieza
  • Polska Marka Turystyczna