"Królowie Polski w Puszczy Białowieskiej”: Jan Kazimierz Waza i tajemniczy dzwon w Białowieży - Puszcza Białowieska - Zwolnij Naturalnie

In order to personalize content, adjust and analyse ads, and provide safer experience, we use cookies. By using this website, you agree to the collection of information by us. The details can be found at: Privacy policy.

Kontynuujemy nasz edukacyjny cykl opowieści o królewskiej historii regionu!

"Prezentujemy kolejną „królewską” opowieść  z historii Puszczy Białowieskiej. To wyjątkowy las, od zarania dziejów goszczący wyjątkowych ludzi – Królów Polski, carów, ludzi świata nauki, kultury i polityki, kształtujących losy świata. Jednak niezliczona ilości legend, wierzeń i wydarzeń tworzących historię Puszczy, odchodzi w zapomnienie. A szkoda - bo w skomplikowanych losach Puszczy Białowieskiej, usadowionej na styku kultur i historycznych granic, jak w szkiełku odbija się wielka historia Polski i naszej części Europy w ogóle."

"Dzieje tego wyjątkowego lasu przypominają o niegdysiejszej potędze naszego kraju, skoligowanego w najmożniejszymi europejskimi dworami. Wspólnie z prof. Bogumiłą Jędrzejewską, w ramach cyklu artykułów pn. „Królowie Polski w Puszczy Białowieskiej”, przywołujemy królewską historię naszego regionu."

"Dziś opowieść o królewskich związkach puszczy z Janem Kazimierzem Wazą"

"Król wizytował królewski dwór w Białowieży (dzisiejszy Park Pałacowy) tylko raz, gdzie rozkoszował się łowami, zabijając wiele żubrów, łosi i jeleni. Ale i czas panowania był trudny - potop moskiewski (1655-1667) i szwedzki (1655-1660) nie oszczędziły naszego regionu. Prężnie rozwijające się miejscowości jak Kleszczele czy Narew tak naprawdę nigdy nie zdołały wrócić do czasu dawnej świetności."

"Ale po czasach Jana Kazimierza Wazy zachowała się w Białowieży niezwykła pamiątka -  jest to niewielki dzwon z odlanym na obwodzie hełmu łacińskim napisem Anno Domini 1661. To najstarszy zabytek materialny, jaki znajduje się w Białowieży. Do dzisiaj  wisi on w prawosławnej cerkwi cmentarnej pod wezwaniem św. Cyryla i Metodego. Nasz region skrywa jeszcze wiele sekretów…"

"Redakcja"

dzwon Jan Kazimierz Waza

Jan Kazimierz Waza i tajemniczy dzwon w Białowieży

Obrany królem Rzeczypospolitej w 1648 r., Jan Kazimierz panował przez 20 lat, które były naznaczone wyniszczającymi wojnami: powstaniem Chmielnickiego, wojną moskiewską i potopem szwedzkim. W krótkich okresach spokoju w państwie, Jan Kazimierz "odświeżał ducha łowami", jak zapisał kanclerz Albrycht Stanisław Radziwiłł.

Puszczę Białowieską Jan Kazimierz poznał już w dzieciństwie − w 1620 roku 11-letni królewicz przybył do odnowionego dworu w nowej Białowieży (dzisiejszy Park Pałacowy) z rodzicami, królem Zygmuntem III Wazą i królową Konstancją, oraz licznym orszakiem dworu i gości na tygodniowe łowy na przełomie stycznia i lutego.

W 20-letnim okresie panowania Jan Kazimierz przebywał w Białowieży tylko raz: od 5 do 15 września 1650 roku. Był to krótka przerwa w działaniach wojennych podczas powstań kozackich. Latem 1649 roku, idąc z odsieczą obleganemu Zbarażowi, król stoczył bitwę pod Zborowem, zakończoną podpisaniem ugody zborowskiej. Rok później 1 września Jan Kazimierz wyruszył z Warszawy do Białowieży, a powrócił do stolicy przez Bielsk 26 września. W Puszczy Białowieskiej król "rozkoszował się łowami, zabijając wiele żubrów, łosi i jeleni", jak raportował kanclerz Radziwiłł, który dołączył tu do króla ze swego zamku w niedalekim Kobryniu.

          W 1651 roku król odniósł świetne zwycięstwo nad połączonymi wojskami kozacko-tatarskimi w bitwie pod Beresteczkiem i zmusił Kozaków do podpisania ugody w Białej Cerkwi. Nie zakończyło to jednak wojen. Powstania kozackie nadal się tliły, a 1655 roku Rzeczpospolitą zalał potop moskiewski (1655-1667) i szwedzki (1655-1660).

          Także Puszczę Białowieską i jej mieszkańców dotknęły ciężkie zniszczenia wojenne. W 1657 roku sprzymierzone ze Szwecją wojska węgierskie pod wodzą Jerzego II Rakoczego zdemolowały dwór Jamno na południowym skraju Puszczy, siedzibę leśniczego białowieskiego. W latach 1665-1666 wielkie szkody we wsiach leśnictwa białowieskiego poczyniły chorągwie tatarskie zbuntowane przeciw polskiemu zwierzchnictwu. Najprawdopodobniej wtedy został spalony dwór Wazów w Białowieży, o którym ostatnia wzmianka pochodzi z 1663 roku. Jan Kazimierz abdykował w 1668 roku, zmarł we Francji w roku 1672.

Białowieża przez długi czas podnosiła się ze strat demograficznych i gospodarczych. Dwór królewski odbudowano w końcu XVII wieku

***

 Z czasów Jana Kazimierza Wazy pochodzi najstarszy zabytek materialny, jaki znajduje się w Białowieży. Jest to niewielki dzwon z odlanym na obwodzie hełmu łacińskim napisem Anno Domini 1661. Dzisiaj wisi on w prawosławnej cerkwi cmentarnej pod wezwaniem św. Cyryla i Metodego, obok dwóch większych dzwonów, pochodzących z późniejszych wieków. Treść napisów na odlewanych dzwonach liturgicznych zawsze odnosi się do postaci fundatorów i okoliczności fundacji. Na białowieskim dzwonie widnieje "podpis" fundatora dzwonu, Michała Kandelgissera, podłowczego Puszczy Białowieskiej, który mieszkał w Białowieży co najmniej od 1658 roku. Za cyframi oznaczającymi rok, ten tajemniczy dzwon ma jeszcze literę M oraz znak przypominający dwie zachodzące na siebie litery V. M to inicjał imienia Michał. Drugi znak jest XVII-wiecznym znakiem cechowym Cechu Mosiężników miasta Wrocławia. Mosiężnicy to po niemiecku Kandelgiesser. To sugeruje, że "urodzony" (jak określano szlachciców) Michał Kandelgiser pochodził z Wrocławia. Jego żoną była Eleonora z domu Buchholz.

Rok 1661 wskazuje z kolei na datę ufundowania w Białowieży dzwonu, a zapewne także kaplicy lub niewielkiego kościółka, w którym dzwon zawisł. Podłowczy Leśnictwa Białowieskiego miał po temu wszelkie środki i możliwości, ponieważ Jan Kazimierz uposażył go także dodatkowym majątkiem obejmującym sześć włók ziemi (około 120 hektarów) w kluczu poleskim Ekonomii Brzeskiej. Byłaby to więc prawdopodobnie pierwsza w Białowieży wolno stojąca kaplica katolicka.

W Białowieży przez ponad 40 lat zamieszkiwały dwa pokolenia Kandelgiserów. Jan Bogdan Kandelgiser, najprawdopodobniej syn Michała, przejął stanowisko podłowczego białowieskiego i piastował je w latach 1696-1699. Pełnił też funkcję łowczego inflanckiego, a następnie podłowczego generalnego koronnego i litewskiego. Córka Jana Bogdana Kandelgissera i Eleonory z Oborskich, Ludwika (po mężu Kandelewiczowa), była w 1717 roku członkinią jednego z religijnych bractw działających przy parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Węgrowie.

Nie wiemy, jak długo w Białowieży mogła funkcjonować katolicka kaplica. Z pewnością już jej nie było w 1777 roku, gdy w Narewce zbudowano kościół rzymskokatolicki pw. św. Jana Chrzciciela jako filię parafii w Narwi. Białowiescy katolicy zaczęli wtedy korzystać z posług religijnych i chrzcić dzieci w narewkowskim kościele. Byli to przedstawiciele najstarszych białowieskich rodów (m.in. Wołkowyckich, Bajków, Szachalewiczów, Waszkiewiczów), w sumie 20-25 rodzin, około połowy ówczesnej populacji wsi.

Drugą połowę mieszkańców Białowieży stanowili wówczas grekokatolicy (unici), przypisani do parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Suchopolu. Kiedy w latach 70-tych XVIII wieku zbudowano w Białowieży kaplicę unicką (należącą do parafii w Suchopolu), zawieszono w niej także − obok większego, nowo ufundowanego dzwonu − także ten niewielki, ocalały dzwon z 1661 roku. Przenoszony do kolejno budowanych cerkiewek, aż do naszych czasów odprowadza on do wieczności mieszkańców Białowieży...

Bogumiła Jędrzejewska

Tekst jest rozszerzoną wersją artykułu, który ukazał się w Głosie Białowieży 6/2002.

Źródło: https://samorzad.gov.pl/web/powiat-hajnowski/krolowie-polski-w-puszczy-bialowieskiej-jan-kazimierz-waza-i-tajemniczy-dzwon-w-bialowiezy

 

Udostępnij

  • greenvelopl
  • pieknywschodpl
  • podlaksie travel
  • pot go pl
  • questycompl
  • www.wrotapodlasia.plplturystyka
  • msit
  • Aplikacja Mobilna Google Play
  • Aplikacja Mobilna Obiezylas Nadlesnictwo Bialowieza
  • B2B 336x280
  • Weekend w sercu Podlasia
  • Aplikacja Mobilna z AppStore
  • baner wertep2
  • ultra-duch-puszczy